Piątek XXXIV tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie obowiązkowe Świętych męczenników Andrzeja Dung-Lac i Towarzyszy
Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do miłosierdzia Mojego (Dz. 300). »
miłosierdzie snakturarium św Faustyna

Świadectwa

Świadectwa 23 marca 2015 wyświetleń: 1797

Zrozumieć cierpienie- ŚWIADECTWO ULI

Czy widziałeś dzisiaj miłość?
 
ZROZUMIEĆ CIERPIENIE.
Czasem zastanawiamy się dlaczego mamy cierpieć? Bo przecież Jezus już wymęczył się za nasze grzechy, On oddał za to życie, więc powinniśmy mieć spokój. Otóż nie.
Cierpienie uszlachetnia. Bardzo piękne słowa. Niestety nie prawdziwe. Ból nie może powodować dobra. Kto to w ogóle wymyślił? Ból pochodzi od szatana, więc nie może sprawiać niczego dobrego. To Bóg chce cały czas naszego dobra. Tylko, że szatan jest podstępny. Cały czas walczą. W każdej chwili Pan walczy z diabłem o nasze dusze. Gdy my przeciwstawiamy się złu doświadczamy cierpienia. Jak to sobie tak uświadomimy to możemy być dumni z tego, że możemy dla Jezusa pocierpieć.
Jednak na żadne takie pytanie nie możemy odpowiedzieć, bo Bóg jest dla nas, ludzi zwyczajnie zbyt inteligentny. On jeden zna odpowiedzi na wszystkie pytania. My jednak możemy być z siebie dumni ,że możemy się przyłączyć w cierpieniu do Pana.
Więc nie narzekajmy gdy coś nas boli. Powierzmy to Bogu, a On nas wyzwoli w idealnym momencie. I nigdy nie myślmy, że gdy przyjdzie ból, a ja się pomodlę, to ból zaraz minie i koniec. Czasem wystarczy jedna modlitwa, czasem trzeba ich znacznie więcej, a czasem nasze modlitwy nie zadziałają tak jak oczekiwaliśmy. Lecz jeśli będziemy prosić Pana, żeby ten ból od nas przejął, to On z tego cierpienia wyciągnie masę dobra. .
Teraz gdy jestem chora na białaczkę i modlę się, proszę Boga o cud uzdrowienia, a w między czasie myślę, tak ma się wypełnić wola Pana. I wtedy zastanawiam się jaka tym razem jest wola Boża, i jak już sobie przypomnę, ze przecież nie mogę tego zrozumieć, bo jestem tylko człowiekiem, to brnę dalej swoim zawiłym rozumowaniem ze świadomością, że przynajmniej Bóg jest mądry i zrozumie moje myśli nawet gdy ja ich nie pojmuję. Wtedy modlę się o to, aby Pan uzdrowił mnie cudownie, szybko i całkowicie, bo ja bym tego chciała i żeby zrobił tak jak będzie najlepiej w skutkach, tak żeby powstało z tego najlepsze świadectwo i żeby jeśli zdecyduje mnie do siebie zabrać to cały czas mocno podtrzymywał moją rodzinę, żeby umieli o tym świadczyć. Nikt nie powiedział, że mamy się modlić o wypełnienie woli Pana, tylko o to, by być na nią gotowym. My musimy modlić się o to o co chcemy, wyrażać te pragnienia, tylko od razu być gotowym , że to może zwyczajnie nie nastąpić, bo Bóg ma już plan. Nawet Jezus w Ogrójcu powiedział Bogu Ojcu czego by chciał, a jednocześnie, że i tak zrobi to co Pan dla niego zaplanował. Cierpienia nie zrozumiemy, ale kiedyś od kogoś usłyszałam, że Aniołowie zazdroszczą nam jednego, tego właśnie, że możemy cierpieć w imię Chrystusa. Od tej pory jak cierpię, myślę o tym i jest mi znacznie lżej i jestem wtedy z tego dumna, bo to oznacza, ze nie ulegam szatanowi.
Jak cierpisz to należy sobie przypomnieć, że kochasz Boga, bo jak go kochasz to życie ma sens i wszystko warto, nawet cierpieć .
Ula.
 
Autor: Urszula Jeromin , lat 16.
DOCEŃ .
Czy widziałeś dzisiaj miłość? Naprawdę można ją zauważyć! Tylko się trzeba dokładnie przyjrzeć.
 
Jestem chora na białaczkę limfoblastyczną. To dopiero początek choroby i leczenia, więc można by pomyśleć „Po co pisać świadectwo jak dopiero zaczyna się doświadczać ?” Okazało się ,że można.
 
Sama choroba nie daje się we znaki, ale to konieczne leczenie tego schorzenia jest niesamowicie uciążliwe. Polega ono na chemioterapii i masie innych środków (w tabletkach i zastrzykach). Teraz jest początek lutego, a po za tym na tę chwilę moja odporność spadła i podlegam tak zwanej izolatce ochronnej. Leżę w swojej sali sama i nie mogę wychodzić poza jej próg. Jeśli ktoś do mnie wchodzi to po raz musi być w 100% zdrowy , a po dwa najbliższa rodzina ( mama i tata) , poza tym lekarze i pielęgniarki. Oczywiście wszyscy w maskach i fartuchach. Mam tu duże okno. Za nim widzę teren szpitala, mały fragmencik. Jest tarasik, ale teraz jest zimno i ta odporność. Przez najbliższy czas siedzę w zamknięciu. To było takie wprowadzenie.
 
Pewnego wieczoru leżałam na łóżku i myślałam. Patrzyłam na zdjęcie swego psa, który czeka na mnie w domu. Pomyślałam jak wiele radości wnosi on na co dzień do mojego życia. Przecież pomyślałam tylko o psie, który po prostu cieszy się na mój widok. To tylko pies, a ja zauważyłam jak wielkie to dla mnie ma znaczenie. Wtedy pomyślałam również o innych rzeczach, o osobach, bo jeżeli dotąd nie doceniałam zwykłego zwierzaka, to jak wiele w życiu pominęłam.
 
Moi rodzice. Wracałam co dzień ze szkoły , rozmawiałam chwilę i szłam do swego pokoju. Wieczorem zazwyczaj siedzieliśmy przed telewizorem.
 
Czego brak? Miłości. Powinniśmy razem usiąść, pomodlić się, porozmawiać o sobie , wyznać to jak siebie nawzajem kochamy.
 
Teraz leżę tu i oddałabym wszystko, żeby spędzić z nimi wieczór, dzień.
 
Musimy doceniać !!!
 
Moja starsza siostra. Prawie nigdy nie dziękowałam jej, tak naprawdę nigdy, że śpiewa i gra ze mną, rozmawia , śmieje się. Nie dziękujemy za codzienne sprawy, ani Bogu , ani ludziom , a tak naprawdę dzięki nim nasze życie ma sens.
 
Przyjaciele , znajomi. Spędzasz z nimi czas, a czy doceniasz te chwile? Czy dziękujesz za nie Panu?
 
To zabrzmi staroświecko i prosto : „ Dopiero jak coś tracisz to, to doceniasz .” Owszem twoja babcia zapewne tak mówi, ale ja nikomu nie życzę, by się o tym przekonał. Ja się przekonałam, cały czas się przekonuję podczas tej choroby.
 
 
Gdy pomyślę, że mogłabym teraz spacerować i dziękować Bogu za niebo, za powietrze, którym oddycham. Teraz mogę Mu dziękować za szpitalną duchotę, ale i za nią dziękuję, bo to naprawdę dużo.
 
Czy dziś wychodząc z domu zauważyłeś ile darów i łask już ci zesłał Bóg? Założę się ,że nie. Tak zmierzam do tego, że to drzewo, którego możesz dotknąć w drodze do domu, szkoły czy pracy to niesamowity dar. To ,że możesz przełykać i jeść to dar. Nie zawsze można i kiedyś może być za późno żeby potem żałować, że się tym nie zdążyłeś nacieszyć.
 
 
Szukaj miłości !!! Ona jest wszędzie ! Na 100% !
 
Wystarczy ,że spojrzysz w oczy własnej mamusi i tam jest miłość! W biszkopcie babci jest miłość ! W dziadku ! W psie!
 
Zastanów się jak wiele musisz jeszcze docenić. Jak wiele Bóg już Ci dał i jak wiele ma Ci jeszcze do dania! Ty to tylko w końcu doceń!
 
A najważniejsze jest to, że każdy człowiek na Twojej drodze życiowej to łaska. Ten, który pomoże Tobie i ten , któremu pomożesz Ty. Ten, który się modli za Ciebie i ten za którego się modlisz Ty. Szczególnie ci ludzie, którzy postępują nie właściwie – Oni Cię uświęcają. Musisz im pomagać i musisz za nich dziękować, bo to oni kierują Cię do świętości.
 
 
Nie napisałam świadectwa jak się można było spodziewać o niesamowitym cudzie uzdrowienia z białaczki. Ale Pan uzdrowił spojrzenie mojego serca i teraz potrafię dziękować za każdy, najmniejszy szczegół mojego życia. To, że mogę usiąść, mogę wstać i iść, bo to też często się stać nie może.
 
Wierzę w to, że Bóg może mnie z tej choroby uzdrowić, szybciej niż przewidywane leczenie, ale jeżeli On zechce to leczenie będzie przebiegało powoli albo wyzdrowienie nie nastąpi. Nie jest to choroba nie wyleczalna, ale wiem, że cokolwiek Pan zrobi z moim życiem, będzie ono świadectwem wiary i miłości. Jestem przekonana, że czy ozdrowieję , czy umrę moje życie będzie dowodem na to, że musimy szybko nauczyć się patrzeć przed siebie z miłością do wszystkich i wszystkiego czym Bóg nas obdarza i doceniać każdą chwilę prowadzącą nas do zbawienia.
 
Jeśli umrę to będę świadectwem mojej rodziny, która będzie musiała pokazać, że to doceniają, doceniają moje cierpienie, poświęcenie. Będą mogli pokazać, że umieją patrzeć i wtedy każdy będzie miał szansę nauczyć się doceniać i widzieć .
ULA.

 

aktualizowano: 2015-03-31
Wszystkich rekordów:

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego

Boh. Warszawy 77, 74-300 Myślibórz,
tel. +48.957473450
2017 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Wsparcie sanktuarium

PKO BP Myslibórz: 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538

Wpłaty z zagranicy:
PKO BP Myślibórz 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538
SWIFT: BPKO PL PW IBAN: 73 10201954 12024017013

Koła koronkowe

projektowanie, design, stron www szczecin, design,branding, projektowanie logo, aplikacje mobilne