Piątek XXXIV tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie obowiązkowe Świętych męczenników Andrzeja Dung-Lac i Towarzyszy
"Widziałam klasztor tego nowego zgromadzenia. Obszerne i wielkie pomieszczenie, zwiedzałam każdą rzecz po kolei, widziałam, że wszędzie Opatrzność Boża dostarczyła tego, co było potrzeba" (Dz. 1154) »
miłosierdzie snakturarium św Faustyna

Świadectwa

Świadectwa 23 marca 2015 wyświetleń: 1271

Zanurzenie w Słowo- świadectwa

O ZIARNIE, KTÓRE MUSI OBUMRZEĆ

1. "Znalazłam na stronie internetowej ogłoszenie o rekolekcjach dla dorosłych (bo u sióstr w Myśliborzu przeważnie dla młodzieży); super, jadę. Byłam kiedyś jako młoda dziewczyna na rekolekcjach, było fajnie, teraz też będzie. Po różnych perturbacjach dojeżdżam spóźniona trzy godziny. Właśnie kończy się modlitwa. Dostaję łóżko w pokoju i dowiaduję się, że to są rekolekcje ze Słowem Bożym, czyli, że czytamy Słowo, słuchamy Słowa i ... nie rozmawiamy. Jak to nie rozmawiamy? W pokoju chwalę się współlokatorce, że jestem tu przez przypadek, a ona mówi: "Nie ma przypadku". I od tej chwili tak naprawdę zaczęły się moje rekolekcje. Okazało się, że to jest mój czas, czas dla mnie, a cisza jest czymś wspaniałym. Nie muszę się silić na żadne rozmowy, mogę posłuchać ciszy, siebie, a przede wszystkim Jezusa. Jak pierwszy raz przeczytałam polecony fragment Pisma pomyślałam: "Boże, przecież ja nic z tego nie rozumiem, o co chodzi z tym ziarnem, jak umiera żeby żyć?" Dopiero kolejne dni, wręcz godziny otwierały moje oczy i serce. Nigdy tak nie czytałam Słowa, nawet nie wiedziałam, że tak można. Później spowiedź, taka z całego życia i uświadomienie sobie, że Jezus jest żywy, a Słowo to moja droga. Jadę do domu całkiem inna, nowa, będę milczeć, aby słyszeć Boga. Aneta, l. 46.


2. "Przyjechałam, bo szukałam ciszy. Wokół mnie jest chaos, każdy chce być wysłuchany. Czasem mam wrażenie, że mnie nikt nie widzi, że jestem narzędziem do załatwiania trudnych spraw. Przestaję się spotykać z ludźmi "na kawie", bo boję się, że znów będę musiała ich słuchać.
Teraz jestem tutaj, jestem bezpieczna. Nikt nie ma w stosunku do mnie oczekiwań. Jestem ja i Jezus. Ja mówię - On słucha. Po jakimś czasie okazuje się, że ja wcale nie mam tak dużo do powiedzenia. Potem przekonuję się, że
 ja lubię słuchać".


3. "Mam na imię Barbara, w dniu moich 45 urodzin Pan Jezus zaprosił mnie do siebie. On zna moją historię życia i przenika mnie całą. Ale na pewno brakowało Mu tego, że za mało sięgałam do Słowa Bożego. W czasie tych dni: ZANURZENIE W SŁOWO odkryłam potrzebę czytania Biblii i trwania przy Panu poprzez Jego Słowo skierowane do mnie. PAN JEST WIELKI. Dziękuję Jezu!" Basia.


4. "Bóg mnie prowadzi mnie. Czuję Jego obecność. Nauczyłam się pogodzić z tym czego chwilowo nie mogę zmienić..." Brygida


5. "Chcę zobaczyć Twoją twarz, Panie! To moje pragnienie, z którym przyjechałam. Pragniemy zobaczyć Jezusa! - mówili Grecy, gdy spotkali Filipa, by zaprowadził ich do Pana.

 Boję się, Panie, moje życie przepełnione jest lękami: o pracę, o dobre wychowanie syna, o pokój na ziemi, o przyszłość. Ja też się boje - mówi Pan, bo wybiła moja godzina, godzina uwielbienia i chwały - godzina śmierci. 

Tu w Myśliborzu spotykam Jezusa żywego, który stał się Słowem. Słowo dociera do wszystkich zakamarków mnie. Obmywam się we łzach, ale Pan jest cały czas ze mną. Rozmawia! Naprawdę! To jest dialog - o cokolwiek spytam da odpowiedź. Cisz przemawia do mnie słowami Jezusa.." Asia, 40lat, mama samotnie wychowująca synka


6. Zaraz na początku, gdy przyjechałam okazało się, że w drzwiach nie ma klucza. A potem każda kolejna osoba głosząca odmieniała słowo "klucz" na wszystkie możliwe przypadki...
A więc klucz do czego? Do rozwiązania mojej sprawy? Ten fizyczny szybko zresztą się znalazł. Potem siostra opowiadała swoje doświadczenie, jak ktoś jej poradził: "Nic nie rób! Czytaj Słowo, ono samo wszystko zrobi". I to jest ten klucz!


7. Przyjechałam do sióstr odpocząć, pobyć sama... Znalazłam to czego szukałam - ciszę i Słowo Boga. Okazało się, że ma mi dużo do powiedzenia- nawet nie myślałam, że w ciszy może się tak wiele wydarzyć, że to będzie tak intensywny czas. Okazało się, że On chce mówić do mnie codziennie, że naprawdę jest zainteresowany tym, co robię i e możemy o tym rozmawiać przez jego Słowo. Cieszę się, że tak niewiele potrzeba - chwili ciszy codziennie, a resztę zrobi On - Miłośnik Procesu. Basia, 41 lat.

aktualizowano: 2015-03-31
Wszystkich rekordów:

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego

Boh. Warszawy 77, 74-300 Myślibórz,
tel. +48.957473450
2017 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Wsparcie sanktuarium

PKO BP Myslibórz: 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538

Wpłaty z zagranicy:
PKO BP Myślibórz 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538
SWIFT: BPKO PL PW IBAN: 73 10201954 12024017013

Koła koronkowe

projektowanie, design, stron www szczecin, design,branding, projektowanie logo, aplikacje mobilne