Piątek XXXIV tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie obowiązkowe Świętych męczenników Andrzeja Dung-Lac i Towarzyszy
"Widziałam klasztor tego nowego zgromadzenia. Obszerne i wielkie pomieszczenie, zwiedzałam każdą rzecz po kolei, widziałam, że wszędzie Opatrzność Boża dostarczyła tego, co było potrzeba" (Dz. 1154) »
miłosierdzie snakturarium św Faustyna

Świadectwa

Świadectwa 6 sierpnia 2014 wyświetleń: 1148

Rekolekcje ignacjańskie

To niesamowite, jak wiele Bóg mi powiedział dzięki temu, że pozwoliłam Jemu mówić.

 

 "Tu Jezus dał mi zrozumienie rożnych wydarzeń w moim życiu; tych dobrych i tych złych. Wszystko, co jest we mnie wskazał mi z tak wielką miłoscią, że nie odczuwałam leku, ale pokój w sercu. Taki jest Jezus. Pokazał mi, co chce we mnie zmienić.
     Na tych rekolekcjach dużo się milczy, ale o dziwo to nie było dla mnie uciążliwe. To niesamowite, jak wiele Bóg mi powiedział dzięki temu, że pozwoliłam Jemu mówić. Do każdego z nas, którzy uczestniczyliśmy w rekolekcjach ignacjańskich Bóg mówił inaczej, On wiedział, jak do nas dotrzeć i każdego z nas traktował wyjątkowo i indywidualnie.
    Jezus pokazał mi, ze sama nie umiem kochać, ani przebaczać. On chce, abym Go prosiła, by to On we mnie kochał i przebaczał. Ja mam Jemu tylko pomagać. Dzięki Ci, Jezu. Ty sam we mnie działaj, bo kiedy uznaję swoją słabość, Ty najmocniej działasz". Aneta

"Jestem mężatką, matką czworga dzieci. Pan Jezus zaprosił mnie na rekolekcje ignacjańskie do Myśliborza. To nie slogan. Zaprosił mnie autentycznie. Nie potrafię określić, kiedy to się stało. Była decyzja i przyjechałam na "Fundament". Jadąc do Myśliborza byłam przekonana jaka jest moja droga. Tak zwana "matka Polka", zaradna żona, osoba, która sobie ze wszystkim, wszędzie poradzi. Jednym słowem chodzący ideał.
W czasie rekolekcji Bóg poprowadził mnie drogą, którą On dla mnie wybrał. Była zupełnie inna niż ta, którą widziałam wcześniej przed sobą. Zrozumiałam, że sytuacja, w której żyję, pod pozorem dobra, kryje wielkie zło, niszczące mnie jako człowieka. Odbiera mi wolną wolę i moją tożsamość. Przestałam być człowiekiem, którego Bóg stworzył dla siebie. Poczucie, że muszę sobie radzić, że nie mogę okazać bezradności sprawiło, ze stałam się niewolnikiem. Bałam się, ze każda moja bezradność odbije się na moich bliskich. Okazało się, że Pan Bóg działa cicho i metodycznie. W czasie jednej z medytacji poczułam się niewyobrażalnie kochana. Zrozumiałam, ze dla Jezusa nie ma znaczenia jak bardzo jestem zaradna i zorganizowana. Że to ja jestem dla Niego ważna, a reszta jest bez znaczenia. Pokazał mi, ze życie, które prowadziłam było życiem w klatce. On mnie uwolnił. A teraz będzie uczył życia w wolności. Będzie mi pokazywał jak w duchu wolności kochać swoich bliskich. Dziś wiem dlaczego te rekolekcje były dla mnie. Chwała Panu!"

aktualizowano: 2014-08-06
Wszystkich rekordów:

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego

Boh. Warszawy 77, 74-300 Myślibórz,
tel. +48.957473450
2017 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Wsparcie sanktuarium

PKO BP Myslibórz: 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538

Wpłaty z zagranicy:
PKO BP Myślibórz 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538
SWIFT: BPKO PL PW IBAN: 73 10201954 12024017013

Koła koronkowe

projektowanie, design, stron www szczecin, design,branding, projektowanie logo, aplikacje mobilne