Poniedziałek XXXIV tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie obowiązkowe Św. Rafała Kalinowskiego
Starałam się przez trzy dni odprawić adorację wynagradzającą. »
miłosierdzie snakturarium św Faustyna

Rekolekcje

Rekolekcje 2 października 2014 wyświetleń: 2242

kurs Jan- wrzesień 2014

 Bóg wlał cichość w moje serce i spokój duszy. Mam taką silną świadomość, że On jest przy mnie i nie opuści mnie w trudnych chwilach. Mam również wielką radość, bo mogłam tu przyjechać z moim mężem. Jeszcze nie tak dawno nie miałam z nim dobrych relacji. Mąż był przy mnie razem z Tobą Kochany Jezu! Dziękuję.

Jestem 64-letnią kobietą, która była bardzo poraniona przez życie i ludzi. Z Bożą pomocą udało mi się wybrnąć i w pewnym sensie uwolnić od zranień, choć był taki moment, że wydawało mi się, że to wszystko mnie przygniotło. Na tym kursie zostałam pozbawiona poczucia winy, jakie długom nosiłam. Wiem teraz, że Pan Bóg mi błogosławi, że jestem dla Niego wyjątkowa, że otacza mnie miłością, która jest wieczna.
***
Mam 50 lat, męża, dzieci. W czasie trwania kursu zrozumiałam, że przyjechałam po miłość, ale to ja mam promieniować miłością tak jak Pan Jezus, który mi ją ciągle daje.  Ja także mam być mistrzem dla ludzi, których Pan Jezus postawi na mojej drodze, dawać im świadectwo.
***
Dopiero teraz powoli nabieram zaufania do Boga, mojego Ojca, który mnie prowadzi do wielkiej miłości. Czuję, że nie wolno mi marnować wielkiej szansy, którą muszę wykorzystać z zgodnie z Jego wolą. Zrozumiałam, że mam tak wiele do zrobienia, do naprawienia w relacjach z bliskimi - być gotową do wyciągnięcia ręki i zwracać się do nich z całą serdecznością, chociaż mnie zranili...
***
Od wielu lat nosiłam na sobie ogromny bagaż kłopotów małżeńskich (rodzinnych) i nie potrafiłam ich oddać w całości Bogu. Zawsze coś lub kogoś zabierałam w plecaku rzeczy niepotrzebnych. 27 września 2014 r., kiedy ulepiłam swoje zranione serce (...) zrozumiałam, że Pan Bóg chce, abym oddała swego męża - takim jakim on jest. Aby Jezus żył w nim, a nie moje Ja, moje oczekiwania... Jezu, dziękuję Ci, bo ja mogę na nowo kochać tego człowieka w Tobie! Jezu, ufam Tobie!
***
Dziękuję Ci, Jezu, że mogłam zrozumieć jak bardzo mnie kochasz i jakim cudem jest Eucharystia, w której Bóg przyjmuje mnie z miłością taką jaką jestem
***
Najgłębiej przeżyłam moment, kiedy na Mszy  św. oddawałam Panu Jezusowi wszystko, co mam. To zapamiętam na całe życie. Słowa konsekracji będą mi też zawsze przypominały konieczność formowania uczniów...
***
Prosiłam Jezusa, by uczynił mnie narzędziem w swoich rękach i poprowadził udzielając swego światła. Chcę odnowić wszystko, co wydaje się być utracone... Chcę wrócić... Dzięki ci, Panie za światło nadziei i za umocnienie.
 

aktualizowano: 2014-10-15
Wszystkich albumów:

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego

Boh. Warszawy 77, 74-300 Myślibórz,
tel. +48.957473450
2017 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Wsparcie sanktuarium

PKO BP Myslibórz: 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538

Wpłaty z zagranicy:
PKO BP Myślibórz 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538
SWIFT: BPKO PL PW IBAN: 73 10201954 12024017013

Koła koronkowe

projektowanie, design, stron www szczecin, design,branding, projektowanie logo, aplikacje mobilne