Środa XXXII tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie obowiązkowe Świętych Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna
Starałam się przez trzy dni odprawić adorację wynagradzającą. »

Formacja

Formacja 14 października 2014 wyświetleń: 3044

Objawienia aniołów s. Faustynie

 

Dzisiejsze spotkanie poświęcone jest tematyce spotkań z aniołami, jakich doświadczyła s. Faustyna, i których opisy znajdujemy w jej Dzienniczku. Bóg wysyłał Siostrze aniołów w różnych momentach życia, by pomagali jej, wspierali swoją obecnością w trudnych doświadczeniach. Siostra czasem widziała działanie aniołów, czasem z nimi rozmawiała.

W Dzienniczku znajdujemy wiele zapisów dotyczących Anioła Stróża. Faustyna wiele razy widziała go przy sobie. Na przykład w podróży. Napisała o tym wydarzeniu w następujący sposób: „Na drugi dzień rano ujrzałam Anioła Stróża, który mi towarzyszył w podróży aż do Warszawy. Kiedy weszłyśmy do furty – znikł […]. Kiedy wsiadłyśmy do pociągu w Warszawie do Krakowa, znowuż ujrzałam swego Anioła Stróża obok siebie, który się modlił kontemplując Boga, a myśl moja szła za nim, a kiedy weszłyśmy do furty klasztornej - znikł” (Dz. 490).

Anioł Stróż prowadził ją też w szczególnej wizji nieba. Napisała: „Kiedy się raz bardzo modliłam do świętych jezuitów, nagle ujrzałam Anioła Stróża, który mnie prowadził przed tron Boży; przechodziłam przez wielkie zastępy świętych, poznałam wiele znajomych, których znałam z ich obrazów. Wiele widziałam jezuitów, którzy się pytali mnie: Z jakiego zgromadzenia ta dusza? Kiedy im odpowiedziałam, spytali się: Kto jest twoim kierownikiem? Odpowiedziałam, że ojciec Andrasz. Kiedy chcieli więcej mówić, mój Anioł Stróż dał znak milczenia i przeszłam przed sam tron Boży. Widziałam jasność wielką i nieprzystępną, widziałam miejsce swego przeznaczenia w bliskości Boga, ale jakim ono jest - nie wiem, bo je zakrywał obłok - ale mój Anioł Stróż powiedział mi: Tu jest tron twój za wierność w spełnianiu woli Bożej” (Dz. 683).

         Św. Faustyna miała bardzo wiele nadzwyczajnych doświadczeń duchowych związanych także z aniołami ciemności. Niektóre z nich opisywała w swoim Dzienniczku. Oto przykłady takich spotkań ze złym duchem, w których na pomoc Siostrze przyszedł właśnie jej anioł Stróż: „Koło południa weszłam na chwilę do kaplicy i znowuż moc łaski uderzyła o serce moje. Kiedy trwałam w skupieniu, szatan wziął jedną doniczkę kwiatów i ze złością rzucił na ziemię z całej siły. Widziałam całą jego zaciętość i zazdrość. […] pod wieczór czułam się bardzo wyczerpana i nie mogłam odprawić godziny świętej, i poprosiłam matkę przełożoną o [pozwolenie na] wcześniejsze położenie się na spoczynek. Jak tylko się położyłam, zaraz zasnęłam. Jednak koło godziny jedenastej szatan szarpnął moim łóżkiem; zbudziłam się natychmiast i spokojnie zaczęłam się modlić do swego Anioła Stróża. Wtem ujrzałam dusze czyśćcowe pokutujące: postać ich była jako cień, a pomiędzy nimi widziałam wiele szatanów; jeden starał się mnie dokuczyć, rzucał się w postaci kota na moje łóżko i na stopy, a był tak ciężki, jakoby parę pudów” (Dz. 412).

Aniołowie towarzyszyli także s. Faustynie w doświadczeniach duchowych, które były nie tylko dla niej, ale miała je przekazać innym ludziom dla ich duchowego dobra. Tak było np. w przypadku wizji czyśćca i piekła, których Święta doświadczyła i opisała, a w których ważne miejsce zajmowały osoby jej towarzyszące, czyli właśnie aniołowie. Pierwsza wizja, opisana na początku Dzienniczka dotyczy czyśćca. Siostra przedstawiła ją w następujący sposób: „Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza". Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. - [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściślej obcuję z duszami cierpiącymi” (Dz. 20).

         Druga podobna wizja dotyczy piekła, tu również towarzyszył Siostrze anioła, który okazał się być dla niej nieocenionym wsparciem. „Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki” (Dz. 741).

Faustyna pisała też czasem swoje spostrzeżenia i natchnienia dotyczące życia i misji aniołów, opisywała prawdę o upadku aniołów, o karze wiecznej za ten bunt wobec Boga. Pokazywała również, że człowiek został inaczej ukarany niż aniołowie, ponieważ nie ma takiego poznania Boga jaki mają aniołowie. Napisała: „Kiedy rozważałam grzech aniołów i natychmiastową ich karę, zapytałam Jezusa: Dlaczego aniołowie natychmiast po grzechu zostali ukarani? - Usłyszałam głosDla głębokiego poznania Boga; nikt z ludzi na ziemi nie ma takiego poznania Boga, chociażby był wielki święty, jakie ma anioł. Lecz dla mnie nędznej okazałeś się, Boże, miłosiernym, i to tylekroć razy; nosisz mnie w łonie miłosierdzia swego i zawsze mi przebaczasz, kiedy Cię błagać będę sercem skruszonym o przebaczenie” (Dz. 1332).

Na innym miejscu natomiast spotykamy bardzo ciekawą myśl s. Faustyny. Napisała ona iż: „Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam dwóch rzeczy zazdrościli: pierwszej - to jest przyjmowania Komunii świętej, a drugiej - to jest cierpienia” (Dz. 1804).

Na koniec naszych rozważań przyjrzyjmy się niezwykłemu wydarzeniu, które spotkało s. Faustynę gdy była chora i nie było możliwości by przyjmowała Komunię Świętą. Jezus sam się zatroszczył by przychodzić do niej. „Rano odprawiłam medytację i przygotowałam się do Komunii świętej, choć nie miałam mieć Pana Jezusa. Kiedy pragnienie moje i miłość doszła do najwyższego stopnia - wtem ujrzałam przy łóżku Serafina, który mi podał Komunię świętą, wymawiając te słowa: Oto Pan aniołów. Kiedy przyjęłam Pana, duch mój zatonął w miłości Bożej i w zdumieniu. Powtórzyło się to przez 13 dni, jednak nie miałam tej pewności, czy jutro mi przyniesie, ale zdając się na Boga, ufa[ła]m Bożej dobroci; ale nie śmiałam nawet pomyśleć, czy jutro będę mieć Komunię świętą w ten sposób” (Dz. 1676); „Kiedy raz miałam pewną wątpliwość, która mi się obudziła na niedługo przed Komunią świętą, wtem stanął znów Serafin z Panem Jezusem. Ja jednak zapytałam się Pana Jezusa, a nie mając odpowiedzi, rzekłam do Serafina: Czy byś mnie nie wyspowiadał? - A on mi odpowiedział: Żaden duch na niebie nie ma tej władzy. W tej samej chwili Hostia święta spoczęła na mych wargach” (Dz. 1677).

Takich spotkań z aniołami było wiele więcej, podane przykłady pokazują, że aniołowie rzeczywiście są bardzo blisko człowieka. Są dla nas darem od Stwórcy, dlatego warto ich prosić o pomoc i wstawiennictwo u Boga.

aktualizowano: 2014-10-14

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego

Boh. Warszawy 77, 74-300 Myślibórz,
tel. +48.957473450
2019 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Wsparcie sanktuarium

BNP Paribas

Nowy numer konta bankowego

98 1600 1462 1817 7333 6000 0022

Koła koronkowe

projektowanie, design, stron www szczecin, design,branding, projektowanie logo, aplikacje mobilne

Ta strona używa plików cookies (tzw. ciasteczek), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.