264rozdzialy * Formacja | Sanktuarium Miłosierdzia Bożego - Myślibórz
XX Niedziela okresu zwykłego | Wspomnienie dowolne Św. Jana Eudesa
Starałam się przez trzy dni odprawić adorację wynagradzającą. »
miłosierdzie snakturarium św Faustyna

Formacja

Formacja 14 października 2014 wyświetleń: 2278

Objawienia aniołów s. Faustynie

 

Dzisiejsze spotkanie poświęcone jest tematyce spotkań z aniołami, jakich doświadczyła s. Faustyna, i których opisy znajdujemy w jej Dzienniczku. Bóg wysyłał Siostrze aniołów w różnych momentach życia, by pomagali jej, wspierali swoją obecnością w trudnych doświadczeniach. Siostra czasem widziała działanie aniołów, czasem z nimi rozmawiała.

W Dzienniczku znajdujemy wiele zapisów dotyczących Anioła Stróża. Faustyna wiele razy widziała go przy sobie. Na przykład w podróży. Napisała o tym wydarzeniu w następujący sposób: „Na drugi dzień rano ujrzałam Anioła Stróża, który mi towarzyszył w podróży aż do Warszawy. Kiedy weszłyśmy do furty – znikł […]. Kiedy wsiadłyśmy do pociągu w Warszawie do Krakowa, znowuż ujrzałam swego Anioła Stróża obok siebie, który się modlił kontemplując Boga, a myśl moja szła za nim, a kiedy weszłyśmy do furty klasztornej - znikł” (Dz. 490).

Anioł Stróż prowadził ją też w szczególnej wizji nieba. Napisała: „Kiedy się raz bardzo modliłam do świętych jezuitów, nagle ujrzałam Anioła Stróża, który mnie prowadził przed tron Boży; przechodziłam przez wielkie zastępy świętych, poznałam wiele znajomych, których znałam z ich obrazów. Wiele widziałam jezuitów, którzy się pytali mnie: Z jakiego zgromadzenia ta dusza? Kiedy im odpowiedziałam, spytali się: Kto jest twoim kierownikiem? Odpowiedziałam, że ojciec Andrasz. Kiedy chcieli więcej mówić, mój Anioł Stróż dał znak milczenia i przeszłam przed sam tron Boży. Widziałam jasność wielką i nieprzystępną, widziałam miejsce swego przeznaczenia w bliskości Boga, ale jakim ono jest - nie wiem, bo je zakrywał obłok - ale mój Anioł Stróż powiedział mi: Tu jest tron twój za wierność w spełnianiu woli Bożej” (Dz. 683).

         Św. Faustyna miała bardzo wiele nadzwyczajnych doświadczeń duchowych związanych także z aniołami ciemności. Niektóre z nich opisywała w swoim Dzienniczku. Oto przykłady takich spotkań ze złym duchem, w których na pomoc Siostrze przyszedł właśnie jej anioł Stróż: „Koło południa weszłam na chwilę do kaplicy i znowuż moc łaski uderzyła o serce moje. Kiedy trwałam w skupieniu, szatan wziął jedną doniczkę kwiatów i ze złością rzucił na ziemię z całej siły. Widziałam całą jego zaciętość i zazdrość. […] pod wieczór czułam się bardzo wyczerpana i nie mogłam odprawić godziny świętej, i poprosiłam matkę przełożoną o [pozwolenie na] wcześniejsze położenie się na spoczynek. Jak tylko się położyłam, zaraz zasnęłam. Jednak koło godziny jedenastej szatan szarpnął moim łóżkiem; zbudziłam się natychmiast i spokojnie zaczęłam się modlić do swego Anioła Stróża. Wtem ujrzałam dusze czyśćcowe pokutujące: postać ich była jako cień, a pomiędzy nimi widziałam wiele szatanów; jeden starał się mnie dokuczyć, rzucał się w postaci kota na moje łóżko i na stopy, a był tak ciężki, jakoby parę pudów” (Dz. 412).

Aniołowie towarzyszyli także s. Faustynie w doświadczeniach duchowych, które były nie tylko dla niej, ale miała je przekazać innym ludziom dla ich duchowego dobra. Tak było np. w przypadku wizji czyśćca i piekła, których Święta doświadczyła i opisała, a w których ważne miejsce zajmowały osoby jej towarzyszące, czyli właśnie aniołowie. Pierwsza wizja, opisana na początku Dzienniczka dotyczy czyśćca. Siostra przedstawiła ją w następujący sposób: „Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza". Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. - [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściślej obcuję z duszami cierpiącymi” (Dz. 20).

         Druga podobna wizja dotyczy piekła, tu również towarzyszył Siostrze anioła, który okazał się być dla niej nieocenionym wsparciem. „Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki” (Dz. 741).

Faustyna pisała też czasem swoje spostrzeżenia i natchnienia dotyczące życia i misji aniołów, opisywała prawdę o upadku aniołów, o karze wiecznej za ten bunt wobec Boga. Pokazywała również, że człowiek został inaczej ukarany niż aniołowie, ponieważ nie ma takiego poznania Boga jaki mają aniołowie. Napisała: „Kiedy rozważałam grzech aniołów i natychmiastową ich karę, zapytałam Jezusa: Dlaczego aniołowie natychmiast po grzechu zostali ukarani? - Usłyszałam głosDla głębokiego poznania Boga; nikt z ludzi na ziemi nie ma takiego poznania Boga, chociażby był wielki święty, jakie ma anioł. Lecz dla mnie nędznej okazałeś się, Boże, miłosiernym, i to tylekroć razy; nosisz mnie w łonie miłosierdzia swego i zawsze mi przebaczasz, kiedy Cię błagać będę sercem skruszonym o przebaczenie” (Dz. 1332).

Na innym miejscu natomiast spotykamy bardzo ciekawą myśl s. Faustyny. Napisała ona iż: „Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam dwóch rzeczy zazdrościli: pierwszej - to jest przyjmowania Komunii świętej, a drugiej - to jest cierpienia” (Dz. 1804).

Na koniec naszych rozważań przyjrzyjmy się niezwykłemu wydarzeniu, które spotkało s. Faustynę gdy była chora i nie było możliwości by przyjmowała Komunię Świętą. Jezus sam się zatroszczył by przychodzić do niej. „Rano odprawiłam medytację i przygotowałam się do Komunii świętej, choć nie miałam mieć Pana Jezusa. Kiedy pragnienie moje i miłość doszła do najwyższego stopnia - wtem ujrzałam przy łóżku Serafina, który mi podał Komunię świętą, wymawiając te słowa: Oto Pan aniołów. Kiedy przyjęłam Pana, duch mój zatonął w miłości Bożej i w zdumieniu. Powtórzyło się to przez 13 dni, jednak nie miałam tej pewności, czy jutro mi przyniesie, ale zdając się na Boga, ufa[ła]m Bożej dobroci; ale nie śmiałam nawet pomyśleć, czy jutro będę mieć Komunię świętą w ten sposób” (Dz. 1676); „Kiedy raz miałam pewną wątpliwość, która mi się obudziła na niedługo przed Komunią świętą, wtem stanął znów Serafin z Panem Jezusem. Ja jednak zapytałam się Pana Jezusa, a nie mając odpowiedzi, rzekłam do Serafina: Czy byś mnie nie wyspowiadał? - A on mi odpowiedział: Żaden duch na niebie nie ma tej władzy. W tej samej chwili Hostia święta spoczęła na mych wargach” (Dz. 1677).

Takich spotkań z aniołami było wiele więcej, podane przykłady pokazują, że aniołowie rzeczywiście są bardzo blisko człowieka. Są dla nas darem od Stwórcy, dlatego warto ich prosić o pomoc i wstawiennictwo u Boga.

aktualizowano: 2014-10-14

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego

Boh. Warszawy 77, 74-300 Myślibórz,
tel. +48.957473450
2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Wsparcie sanktuarium

PKO BP Myslibórz: 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538

Wpłaty z zagranicy:
PKO BP Myślibórz 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538
SWIFT: BPKO PL PW IBAN: 73 10201954 12024017013

Koła koronkowe

projektowanie, design, stron www szczecin, design,branding, projektowanie logo, aplikacje mobilne