312rozdzialy * Formacja | Sanktuarium Miłosierdzia Bożego - Myślibórz
Środa XXIV tygodnia okresu zwykłego | Wspomnienie dowolne Św. Januarego
"Widziałam klasztor tego nowego zgromadzenia. Obszerne i wielkie pomieszczenie, zwiedzałam każdą rzecz po kolei, widziałam, że wszędzie Opatrzność Boża dostarczyła tego, co było potrzeba" (Dz. 1154) »
miłosierdzie snakturarium św Faustyna

Formacja

Formacja 25 lutego 2015 wyświetleń: 1225

Miłosierdzie Boże (część IV - objawienia)

Objawienia Maryi św. s. Faustynie...

Objawienia aniołów s. Faustynie....

Objawienia świętych s. Faustynie.....

13. Objawienia Maryi św. s. Faustynie

Kolejna nasze spotkanie poświęcone jest objawieniom Maryi, opisanym przez s. Faustynę w Dzienniczku. Święta dostąpiła nadzwyczajnej łaski z nieba, widziała Matkę Jezusa, która objawiała się jej, pouczała, pocieszała i przynosiła Boże orędzie. Najczęściej gdy mówimy o objawieniach, których doświadczała s. Faustynie mamy na myśli wizje Jezusa, których rzeczywiście wiele w życiu otrzymała. Te z pewnością są najważniejsze. Poza tymi objawieniami jednak s. Faustyna doświadczała jeszcze wielu innych łask, m. in. właśnie objawień Maryi.

Oto kilka takich zdarzeń, które święta zapisała w swoim Dzienniczku: „W nocy odwiedziła mnie Matka Boża z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Radość napełniła duszę moją i rzekłam: Maryjo, Matko moja, czy Ty wiesz jak strasznie cierpię? I odpowiedziała mi Matka Boża: wiem ile cierpisz, ale nie lękaj się, Ja współczuję z tobą i zawsze współczuć będę. Uśmiechnęła się serdecznie i znikła. Natychmiast powstała w duszy mojej siła i wielka odwaga” (Dz. 25).

Innym razem, 5 sierpnia 1935r. w święto Matki Bożej Miłosierdzia, Faustyna napisała: „Przygotowałam się do tego święta z większą gorliwością, niżeli w inne lata […]. Wtem ujrzałam Najświętszą Pannę niewymownie piękną, która się zbliżała się do mnie od ołtarza do mojego klęcznika i przytuliła mnie do siebie i rzekła mi te słowa: Jestem wam Matką z niezgłębionego Miłosierdzia Boga. Ta dusza mi jest najmilszą, która wiernie wypełnia wolę Bożą. Dała mi zrozumieć, że wiernie wypełniłam wszystkie życzenia Boga i w ten sposób znalazłam łaskę w oczach Jego. Bądź odważna, nie lękaj się złudnych przeszkód, ale wpatruj się w mękę Syna mojego, a tym sposobem zwyciężysz” (Dz. 449).

         Natomiast pod datą 29.XI.1936r. spotykamy taki zapis: „Matka Boża pouczyła mnie, jak się przygotować mam do święta Bożego Narodzenia. Widziałam Ją dziś bez Dzieciątka Jezus, powiedziała mi: córko moja, staraj się o cichość i pokorę, aby Jezus, który ustawicznie mieszka w sercu twoim, mógł wypocząć. Adoruj Go w sercu swoim, nie wychodź z wnętrza swego. Uproszę ci, córko moja, łaskę tego rodzaju życia wewnętrzne, abyś nie opuszczając wnętrza swego, na zewnątrz spełniła wszelkie obowiązki swoje jeszcze z większą dokładnością. Ustawicznie przebywaj z Nim we własnym sercu, On ci będzie mocą, ze stworzeniami utrzymuj o tyle, o ile konieczność i obowiązek twój tego wymaga. Jesteś mieszkaniem miłym Bogu żywemu, w którym On ustawicznie z miłością i upodobaniem przebywa, a żywa obecność Boża, którą odczuwasz w sposób żywszy i wyraźny, utwierdzi cię, córko, moja w tym, co ci powiedziałam. Staraj się do dnia Bożego Narodzenia tak postępować, a później On ci sam da poznać, w jaki sposób przestawać i jednoczyć się z Nim będziesz” (Dz. 785).

         Powyższe te teksty pokazują, że Maryja przychodziła by okazać miłość i współczucie swojej umiłowanej córce, oblubienicy swojego Syna. Często nazywała ją swoją Córką. Gdy s. Faustyna cierpiała, właśnie wtedy Maryja przyszła by ja pocieszyć. W objawieniach dostrzec można również, że Maryja pouczała Siostrę, pokazywała jej jak ma wypełnić swoje powołanie, czego oczekuje od niej Jezus.

Faustyna pisała również o wizjach Maryi związanych z naszą Ojczyzną. Jedna z takich wizji brzmi następująco: „Wieczorem ujrzałam Matkę Bożą z obnażoną piersią i zatkniętym mieczem, rzewnymi łzami płaczącą, i zasłaniała nas przed straszną kara Bożą. Bóg chce nas dotknąć straszną kara, ale nie może, bo nas zasłania Matka Boża. Lęk straszny przeszedł przez moją duszę. Modlę się nieustannie za Polskę, drogą Polskę, która jest tak mało wdzięczna Matce Bożej. Gdyby nie Matka Boża na mało by się przydały nasze zabiegi” (Dz. 686).

S. Faustyna przeżywała w bliskości Maryi wszystkie święta z Nią związane, często pisała w swoim Dzienniczku, że w jakąś Maryjną uroczystość, więcej modli się do Matki Bożej, trwa myślą przy Niej. Pisała: „Nadchodzi Adwent, pragnę przygotować swoje serce na przyjście Pana Jezusa przez cichość i skupienie ducha, łącząc się z Matką Najświętszą i naśladując wiernie Jej cnotę cichości, przez którą znalazła upodobanie w oczach Boga Samego. Ufam, że przy Jej boku wytrwam w tym postanowieniu” (Dz. 1398), albo na innym miejscu: „Z wielką gorliwością przygotowywałam się do obchodzenia święta Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej. Więcej czuwałam nad skupieniem ducha i rozważałam ten Jej wyłączny przywilej, toteż serce moje tonęło całe w Niej, dziękując Bogu za udzielenie Maryi tego wielkiego przywileju” (Dz. 1412).

Maryja była ciągłym wsparciem dla s. Faustyny, i chociaż znacznie więcej jest zapisów w Dzienniczku zapisów dotyczących Objawień Jezusa, rozmów Faustyny ze Zbawicielem, to jednak łączność Świętej z Matką Bożą jest wyraźnie zaakcentowana. Siostra okazywała też wielka wdzięczność Maryi za wiele łask, których w życiu doświadczyła. Zażyłość z Maryją ośmielała ją także do próśb, za siebie, o świętość i pomoc w  trudnościach życia zakonnego, a także za innych, o potrzebne im łaski. 

         Faustyna była mocno związana z Maryja także przez fakt przynależności do Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, w którym Boża Rodzicielka była szczególnie czczona. Swoje życie zawierzyła Maryi. Tekst tego zawierzenia znajdujemy w Dzienniczku, niech będzie on również pomocny w naszym zawierzeniu Matce Chrystusa i stanie się nasza modlitwą: „Maryjo, Matko moja i Pani moja, oddaję Ci duszę i ciało moje, życie i śmierć moją i to co po niej nastąpi. Wszystko składam w Twoje ręce o Matko moja, okryj swym płaszczem dziewiczym moją dusze i udziel mi łaski czystości serca, duszy i ciała i broń mnie swą potęgą przed nieprzyjaciółmi wszelkimi, a szczególnie przed tymi, którzy złośliwość swoją pokrywają maską cnoty. O śliczna Lilio, Tyś dla mnie zwierciadłem, o Matko moja” (Dz. 79).

 

14. Objawienia aniołów s. Faustynie

Dzisiejsze spotkanie poświęcone jest tematyce spotkań z aniołami, jakich doświadczyła s. Faustyna, i których opisy znajdujemy w jej Dzienniczku. Bóg wysyłał Siostrze aniołów w różnych momentach życia, by pomagali jej, wspierali swoją obecnością w trudnych doświadczeniach. Siostra czasem widziała działanie aniołów, czasem z nimi rozmawiała.

W Dzienniczku znajdujemy wiele zapisów dotyczących Anioła Stróża. Faustyna wiele razy widziała go przy sobie. Na przykład w podróży. Napisała o tym wydarzeniu w następujący sposób: „Na drugi dzień rano ujrzałam Anioła Stróża, który mi towarzyszył w podróży aż do Warszawy. Kiedy weszłyśmy do furty – znikł […]. Kiedy wsiadłyśmy do pociągu w Warszawie do Krakowa, znowuż ujrzałam swego Anioła Stróża obok siebie, który się modlił kontemplując Boga, a myśl moja szła za nim, a kiedy weszłyśmy do furty klasztornej - znikł” (Dz. 490).

Anioł Stróż prowadził ją też w szczególnej wizji nieba. Napisała: „Kiedy się raz bardzo modliłam do świętych jezuitów, nagle ujrzałam Anioła Stróża, który mnie prowadził przed tron Boży; przechodziłam przez wielkie zastępy świętych, poznałam wiele znajomych, których znałam z ich obrazów. Wiele widziałam jezuitów, którzy się pytali mnie: Z jakiego zgromadzenia ta dusza? Kiedy im odpowiedziałam, spytali się: Kto jest twoim kierownikiem? Odpowiedziałam, że ojciec Andrasz. Kiedy chcieli więcej mówić, mój Anioł Stróż dał znak milczenia i przeszłam przed sam tron Boży. Widziałam jasność wielką i nieprzystępną, widziałam miejsce swego przeznaczenia w bliskości Boga, ale jakim ono jest - nie wiem, bo je zakrywał obłok - ale mój Anioł Stróż powiedział mi: Tu jest tron twój za wierność w spełnianiu woli Bożej” (Dz. 683).

         Św. Faustyna miała bardzo wiele nadzwyczajnych doświadczeń duchowych związanych także z aniołami ciemności. Niektóre z nich opisywała w swoim Dzienniczku. Oto przykłady takich spotkań ze złym duchem, w których na pomoc Siostrze przyszedł właśnie jej anioł Stróż: „Koło południa weszłam na chwilę do kaplicy i znowuż moc łaski uderzyła o serce moje. Kiedy trwałam w skupieniu, szatan wziął jedną doniczkę kwiatów i ze złością rzucił na ziemię z całej siły. Widziałam całą jego zaciętość i zazdrość. […] pod wieczór czułam się bardzo wyczerpana i nie mogłam odprawić godziny świętej, i poprosiłam matkę przełożoną o [pozwolenie na] wcześniejsze położenie się na spoczynek. Jak tylko się położyłam, zaraz zasnęłam. Jednak koło godziny jedenastej szatan szarpnął moim łóżkiem; zbudziłam się natychmiast i spokojnie zaczęłam się modlić do swego Anioła Stróża. Wtem ujrzałam dusze czyśćcowe pokutujące: postać ich była jako cień, a pomiędzy nimi widziałam wiele szatanów; jeden starał się mnie dokuczyć, rzucał się w postaci kota na moje łóżko i na stopy, a był tak ciężki, jakoby parę pudów” (Dz. 412).

Aniołowie towarzyszyli także s. Faustynie w doświadczeniach duchowych, które były nie tylko dla niej, ale miała je przekazać innym ludziom dla ich duchowego dobra. Tak było np. w przypadku wizji czyśćca i piekła, których Święta doświadczyła i opisała, a w których ważne miejsce zajmowały osoby jej towarzyszące, czyli właśnie aniołowie. Pierwsza wizja, opisana na początku Dzienniczka dotyczy czyśćca. Siostra przedstawiła ją w następujący sposób: „Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza". Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. - [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściślej obcuję z duszami cierpiącymi” (Dz. 20).

         Druga podobna wizja dotyczy piekła, tu również towarzyszył Siostrze anioła, który okazał się być dla niej nieocenionym wsparciem. „Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki” (Dz. 741).

Faustyna pisała też czasem swoje spostrzeżenia i natchnienia dotyczące życia i misji aniołów, opisywała prawdę o upadku aniołów, o karze wiecznej za ten bunt wobec Boga. Pokazywała również, że człowiek został inaczej ukarany niż aniołowie, ponieważ nie ma takiego poznania Boga jaki mają aniołowie. Napisała: „Kiedy rozważałam grzech aniołów i natychmiastową ich karę, zapytałam Jezusa: Dlaczego aniołowie natychmiast po grzechu zostali ukarani? - Usłyszałam głos: Dla głębokiego poznania Boga; nikt z ludzi na ziemi nie ma takiego poznania Boga, chociażby był wielki święty, jakie ma anioł. Lecz dla mnie nędznej okazałeś się, Boże, miłosiernym, i to tylekroć razy; nosisz mnie w łonie miłosierdzia swego i zawsze mi przebaczasz, kiedy Cię błagać będę sercem skruszonym o przebaczenie” (Dz. 1332).

Na innym miejscu natomiast spotykamy bardzo ciekawą myśl s. Faustyny. Napisała ona iż: „Aniołowie, gdyby zazdrościć mogli, to by nam dwóch rzeczy zazdrościli: pierwszej - to jest przyjmowania Komunii świętej, a drugiej - to jest cierpienia” (Dz. 1804).

Na koniec naszych rozważań przyjrzyjmy się niezwykłemu wydarzeniu, które spotkało s. Faustynę gdy była chora i nie było możliwości by przyjmowała Komunię Świętą. Jezus sam się zatroszczył by przychodzić do niej. „Rano odprawiłam medytację i przygotowałam się do Komunii świętej, choć nie miałam mieć Pana Jezusa. Kiedy pragnienie moje i miłość doszła do najwyższego stopnia - wtem ujrzałam przy łóżku Serafina, który mi podał Komunię świętą, wymawiając te słowa: Oto Pan aniołów. Kiedy przyjęłam Pana, duch mój zatonął w miłości Bożej i w zdumieniu. Powtórzyło się to przez 13 dni, jednak nie miałam tej pewności, czy jutro mi przyniesie, ale zdając się na Boga, ufa[ła]m Bożej dobroci; ale nie śmiałam nawet pomyśleć, czy jutro będę mieć Komunię świętą w ten sposób” (Dz. 1676); „Kiedy raz miałam pewną wątpliwość, która mi się obudziła na niedługo przed Komunią świętą, wtem stanął znów Serafin z Panem Jezusem. Ja jednak zapytałam się Pana Jezusa, a nie mając odpowiedzi, rzekłam do Serafina: Czy byś mnie nie wyspowiadał? - A on mi odpowiedział: Żaden duch na niebie nie ma tej władzy. W tej samej chwili Hostia święta spoczęła na mych wargach” (Dz. 1677).

Takich spotkań z aniołami było wiele więcej, podane przykłady pokazują, że aniołowie rzeczywiście są bardzo blisko człowieka. Są dla nas darem od Stwórcy, dlatego warto ich prosić o pomoc i wstawiennictwo u Boga.

 

15.  Objawienia świętych s. Faustynie

Obecne spotkanie poświęcone jest nadzwyczajnym spotkaniom s. Faustyny ze świętymi, którzy przebywają w chwale nieba, a którzy z woli Bożej rozmawiali z Siostrą gdy jeszcze była na ziemi i wypełniała swoją misję Apostołki Bożego miłosierdzia.

W Dzienniczku spotykamy kilka zapisów takich spotkań ze świętymi. Pierwszym, którego należy wymienić jest św. Józef. Był on obecny zazwyczaj w wizjach związanych z narodzeniem Jezusa, towarzyszył Synowi Bożemu i Maryi. Oto przykład takiego objawienia w czasie Pasterki: „Kiedy przyszłam na Pasterkę, zaraz z początkiem Mszy świętej, cała pogrążyłam się w głębokim skupieniu, w którym widziałam szopkę betlejemską napełnioną wielką jasnością. Najświętsza Panna owijała w pieluszki Jezusa, pogrążona w wielkiej miłości, jednak św. Józef jeszcze spał; dopiero kiedy Matka Boża ułożyła Jezusa w żłóbku, wtenczas jasność Boża zbudziła Józefa, który też się modlił. Jednak po chwili zostałam sam na sam z małym Jezusem, który wyciągnął do mnie swe rączęta, a ja zrozumiałam, aby Go wziąć na ręce swoje. Jezus przytulił swą główkę do serca mojego, a głębokim swym spojrzeniem dał mi poznać, że dobrze mu przy sercu moim. W tej chwili znikł mi Jezus, a dzwonek był do Komunii świętej; dusza moja omdlewała z radości” (Dz. 1442). Zdarzyła się też, że św. Józef chciał by s. Faustyna poleciła się jego opiece, modlić się za jego wstawiennictwem. I jak sama Faustyna przyznała, czuła odtąd jego szczególna pomoc i wstawiennictwo (por. Dz. 1203).

Znajdujemy tez w dzienniczku zapisy, gdzie s. Faustyna mówi o swojej szczególnej czci wobec świętych. Zwłaszcza w dni ich wspomnień w liturgii Kościoła. Wtedy też zdarzało się, że ci właśnie święci przychodzili by rozmawiać z siostrą. Takie wydarzenie miała miejsce np. 30 lipca 1935r. W Dzienniczku czytamy: „Dzień św. Ignacego. Modliłam się gorąco do tego Świętego, robiąc mu wyrzuty, jak może patrzeć na mnie, a nie przyjść mi z pomocą w tak ważnych sprawach, to jest w spełnieniu woli Bożej. Mówiłam do tego Świętego: Ty, Patronie nasz, któryś był zapalony żarem miłości i gorliwości o większą chwałę Bożą, proszę cię pokornie, dopomóż mi w spełnieniu zamiarów Bożych. Było to w czasie Mszy świętej. - Wtem ujrzałam, po lewej stronie ołtarza św. Ignacego z dużą księgą w ręku, który mi rzekł te słowa: Córko moja, nie jestem obojętny na sprawę twoją, reguła ta da się zastosować i w tym Zgromadzeniu. Wskazując ręką na księgę, znikł. Ucieszyłam się niezmiernie tym, jak bardzo święci o nas myślą i jak ścisła łączność jest z nimi. O dobroci Boża, jak piękny jest świat wewnętrzny, że już tu na ziemi obcujemy ze świętymi. Cały dzień odczuwałam bliskość tego drogiego mi Patrona” (Dz. 448).

Powyższy opis pokazuje wstawiennictwo świętych, którym nie są obojętne nasze życie i dążenie do świętości.

Oddzielnym zagadnieniem są też spotkania s. Faustyny ze świętymi dziewicami np. pod datą 22 sierpnia 1937 r. znajdujemy opis spotkania ze święta Barbarą. S, Faustyna tak pisała: „Dziś rano przyszła do mnie dziewica - św. Barbara i poleciła mi, abym przez dziewięć dni ofiarowała Komunię świętą za kraj swój. - A tym uśmierzysz zagniewanie Boże. Dziewica ta miała koronę z gwiazd i miecz w ręku, jasność korony była ta sama co i miecza, suknię miała białą, włosy rozpuszczone, była tak piękna, że gdybym nie znała Najświętszej Panny, myślałabym, że to Ona. Teraz rozumiem, że odrębną pięknością odznaczają się wszystkie dziewice, odrębna piękność z nich bije” (Dz. 1251).

Inna młodziutka święta, z którą spotkania doświadczyła Faustyna będąc jeszcze w nowicjacie, to św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Było to we śnie, tak również może działać Bóg. W Biblii znajdujemy takie wydarzenia, gdy Bóg wysyłał swoich posłańców do wybranych osób w czasie snu. Św. Tereska przyszła do młodej nowicjuszki w chwilach, gdy ta przeżywała trudne doświadczenia duchowe, zapewne by ją wesprzeć i umocnić na dalsze jej życie i niełatwą misję. Faustyna tak opisuje swój sen: „Pragnę zapisać jeden sen, który miałam o św. Teresie od Dzieciątka Jezus. Jeszcze byłam nowicjuszką i miałam pewne trudności, w których nie mogłam sobie poradzić. Trudności te były wewnętrzne i połączone z trudnościami zewnętrznymi. Wiele nowenn odprawiłam do różnych świętych, jednak sytuacja stawała się coraz cięższa. Cierpienia moje z tego powodu były tak wielkie, że już nie wiedziałam, jak dalej żyć; ale nagle przyszła mi myśl, żebym się modliła do św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Zaczęłam nowennę do tej świętej, ponieważ przed wstąpieniem miałam do niej wielkie nabożeństwo. Teraz trochę się w nim opuściłam, ale w tej potrzebie znowu z całą gorliwością zaczęłam się modlić. W piątym dniu nowenny śni mi się św. Teresa, ale jako by była jeszcze na ziemi. Ukryła przede mną świadomość, że jest świętą i zaczęła mnie pocieszać, żebym się tak nie smuciła z powodu tej sprawy, ale więcej ufała Bogu. Mówi mi, że: i ja cierpiałam bardzo wiele. A ja nie bardzo dowierzałam jej, że ona dużo cierpiała, i mówiłam jej, że: mnie się zdaje, że ty nic nie cierpisz. Jednak Teresa św. odpowiedziała mi, przekonując, że wiele cierpiała, i powiedziała mi: siostro, niech siostra wie, że na trzeci dzień siostra tę sprawę załatwi jak najpomyślniej. Kiedy ja nie bardzo chciałam jej wierzyć, wtem ona daje mi się poznać, że jest święta. W tej chwili duszę moją napełniła radość i mówię do niej: tyś jest święta. A ona mi powiada, że: tak, jestem święta i ufaj, że sprawę tę załatwisz na trzeci dzień. I powiedziałam do niej: Tereniu święta, powiedz mi, czy będę w niebie? Odpowiedziała mi, że: będzie siostra w niebie. A czy będę święta? Odpowiedziała mi, że: będzie siostra święta. Ale, Tereniu, czy ja będę tak święta, jak Ty, na ołtarzach? A ona mi odpowiedziała: Tak, będziesz święta jak i ja, ale musisz ufać Panu Jezusowi. I zapytałam się jej, czy ojciec i matka będą w niebie, czy […] Odpowiedziała mi: będą. I zapytałam dalej: a czy siostry i bracia moi będą w niebie? Odpowiedziała mi, żebym się modliła za nich bardzo, a nie dała mi pewnej odpowiedzi. Zrozumiałam, że potrzebują dużo modlitwy. To jest sen i jak to mówi przysłowie: sen mara, a Bóg wiara, ale jednak na trzeci dzień załatwiłam tę trudną sprawę, jako mi powiedziała, z tak wielką łatwością. Jak mi powiedziała, dosłownie się spełniło wszystko co do tej sprawy. To jest sen, ale on miał swoje znaczenie” (Dz. 150).

Powyższe przykłady pokazują wielką zażyłość Faustyny ze świętymi, często prosiła o ich wstawiennictwo, gdy przeżywała trudności, gdy stawała w obliczu ważnych wydarzeń w swoim życiu, gdy zaczynała rekolekcje powierzała ten czas wybranym patronom. Dziś ona sama jest dla nas patronką, którą warto prosić o wstawiennictwo przed Bogiem Miłosiernym i opiekę w codziennych sprawach swego życia.

aktualizowano: 2015-02-25

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego

Boh. Warszawy 77, 74-300 Myślibórz,
tel. +48.957473450
2018 © Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Wsparcie sanktuarium

PKO BP Myslibórz: 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538

Wpłaty z zagranicy:
PKO BP Myślibórz 23 1020 1954 0000 7102 0056 2538
SWIFT: BPKO PL PW IBAN: 73 10201954 12024017013

Koła koronkowe

projektowanie, design, stron www szczecin, design,branding, projektowanie logo, aplikacje mobilne